Kontekst zamiast zgadywania
Asystent dostaje fakty o firmie, odbiorcy i oczekiwanym wyniku. Brakujące informacje ma wskazać, a nie wymyślić.
Asystent dostaje fakty o firmie, odbiorcy i oczekiwanym wyniku. Brakujące informacje ma wskazać, a nie wymyślić.
Oddzielam pisanie, analizę i podejmowanie decyzji. Dzięki temu wiadomo, gdzie powstał błąd i co trzeba poprawić.
Fakty, obietnice i decyzje przechodzą przez osobny etap sprawdzenia. Publikacja i wysyłka zostają po stronie człowieka.
Zapisuję rezultat, którego naprawdę potrzebuję.
Wybieram tylko dane niezbędne do wykonania zadania.
Opisuję format odpowiedzi i sytuacje, w których asystent ma się zatrzymać.
Sprawdzam wynik na faktach i dopiero wtedy używam go dalej.